Bycie podróżnikiem
Nie jest odkryciem powiedzieć, że każdy człowiek jest inny. Na szczęście jest to zgodne z prawdą. Inaczej byłoby strasznie nudno. Różnimy się między sobą wieloma cechami. Nawet jeśli chodzi o nasze umiłowanie do podróży. Teoretycznie, mówi się, że każdy chciałby gdzieś pojechać, ale nie jest to do końca zgodne z prawdą. Okazuje się, że jest wiele osób, które zamiast podróżowania wolą siedzenie w domu, są domatorami i żadne podróże im nie w głowie. Inni, natomiast uwielbiają podróżować, nie boją się wyzwań, jakie na nich czekają, a im bardziej niebezpieczna i pełna wrażeń podróż, tym lepiej. Wybierają się często tylko z plecakiem na plecach, autostopem, trochę pociągiem czy autobusem, trochę pieszo, byle dotrzeć w jakieś ciekawe miejsce i przeżyć niesamowite chwile. Okazuje się, że są w stanie przeżyć nawet w bardzo trudnych warunkach. W końcu to jest prawdziwe podróżowanie, a nie siedzenie w pięciogwiazdkowym hotelu i oglądanie widoków. Podróżników jest wielu, kto wie, może i my jednego z nich spotkamy na swojej drodze.
Pielgrzymka to swego rodzaju podróż. Niestety jest to tylko podróż dla wytrwałych, których nie zniechęcają słabe warunki. Idziemy pieszo. Dlatego trzeba mieć bardzo wygodne buty, najlepiej jakieś stare adidasy czy sandały, które nas nie obcierają. Na wszelki wypadek jednak lepiej zabrać ze sobą apteczkę. Taki marsz jest bardzo długi, zwłaszcza dla tych, którzy rozpoczynają w miejscu startu i idą do samej Częstochowy. Jest to nie lada wyzwanie, któremu nie każdy jest w stanie sprostać. Trzeba przecież jeszcze dźwigać ze sobą bagaże. Jakieś podstawowe jedzenie, materac, śpiwór, bo czasami przyjdzie spać na trawie pod gołym niebem. Pielgrzymka niestety nie jest zbyt higieniczna, bo przecież nikt nie nosi na plecach toalety czy kabiny prysznicowej, dlatego, jeśli nie odpowiada nam życie bez tych dwóch składników, to pielgrzymka na pewno nie jest dla nas. Mimo tak wielu niedogodności, wciąż wiele osób decyduje się na wzięcie udziału w pielgrzymce.
Codziennie lokalne posterunki policji donoszą o przestępstwach popełnionych przez autostopowiczów. Są to zazwyczaj drobne kradzieże, ale całość zjawiska jest dość niepokojąca. Jak to zwykle bywa, autostopowicze sami działają na swoją niekorzyść. Niestety ludzie przestali im ufać i rzadko kto zdecyduje się, żeby takiego człowieka wpuścić do swojego samochodu. Spada poziom zaufania do autostopowiczów.